W obliczu wojny.
Wystawiałam swoje stroiki na sprzedaż na allegro. Kontynuuję swoje plany i działania, pomimo pojawiających się coraz bardziej wątpliwości. Już na pytania w stylu co planujesz dalej robić, nie odpowiadam z takim pełnym przekonaniem. Już w mojej wypowiedzi pojawia się ZOBACZYMY. Nie wiem czy tylko mnie nachodzą takie wątpliwości a w myślach pojawia się niepewność jutra. Raczej nie. Z takimi wątpliwościami zmierzyć się chyba musi każdy, tylko nie każdy dopuszcza ten głos do siebie. Nie chcę oczywiście tym żyć, bo co to za życie bez nadziei, ale przepuszczam przez siebie ten cały chaos który pojawia się w mojej głowie w wyniku wydarzeń które niewątpliwie mają miejsce. Na nic się nam zda zakłamywanie rzeczywistości, która budzi w nas realny niepokój. Można uciekać od tych myśli za wszelką cenę i udawać że ich niema, zamykać się na siebie, ale co to da? Trzeba się skonfrontować z własnymi myślami żeby je oswoić i poukładać w sobie. Wyciągnąć konstruktywne wnioski i przekuć...