Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2020
Obraz
 
Obraz
https://www.youtube.com/watch?v=ESzlzkBuLYU  

,,Teraz już za późno by cokolwiek powiedzieć".

 Ten sen wrył mi się głęboko w pamięć. Zuzia niedawno przyszła na świat. Był okropny, mrożący jak prorocza przepowiednia dramatycznych zmian w moim życiu. Zazwyczaj nie pamiętam swoich snów. Mam wrażenie że prawie w ogóle ich nie miewam. Jak już jakiś utkwi mi w pamięci, zazwyczaj jest dramatyczny i przerażający. Sny o wiecznej włóczędze po opustoszałych, zagraconych, sypiących hangarach. Pokonywanie, niezliczonej ilości schodów, w dół i w górę. Walające się buty jako najdokładniej odznaczający się element wszystkich gratów. Moja interpretacja to coś w rodzaju przekazu Jana Pawła 2  „Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie.”   Najgorsze sny były ze spadaniem w przepaść (które jak się okazuje miało wielu ludzi). Tu przy okazji przypomniałam sobie też pozytywny, że latałam. Z kategorii przerażających są też te, w których dzieje się coś niebezpiecznego (np. goni mnie ktoś z nożem) a ja zastygam w bezruchu i nie jestem ...

7 kwietnia 2020.Osobiste sukcesy i osiągnięcia.

Powiedziałam że się przyłożę i to właśnie robię ;:) Zacznę od końca może będzie łatwiej. Podszkoliłam swoją pracę przy komputerze w trakcie akcji ''ZOSTAŃ W DOMU". Nie zabiłam swojego dziecka i psa podczas tej samej akcji. Nauczyłam się dzielenia ułamków dziesiętnych (bllee, paskudna matma). Umyłam okna :) I tak się właśnie przyłożyłam ;):) Oto efekty mojej systematycznej pracy. Trzeba by jeszcze do tego wrócić.      5. Dostałyśmy 6 z poprawy kartkówki z geografii.       6. Spłaciłam 2 zadłużenia w tym roku.      7. Zrobiłam pokoik z oknem córce.      8. Uzyskałam umowę na cały etat.      9. Prowadziłam samodzielną produkcję i sprzedaż kompozycji.      10. Wytrzymałam kolejny rok w pracy z wariatami. 5 lipca 2021     11. Spłaciłam wszystkie śmieciowe zadłużenia     12.Piję już tylko 1 kawę dziennie     13. Nie uciekłam z kolonoskopii      14....

5 kwiecień 2020

Czasem mam wrażenie że jakiś złośliwy wredny chochlik steruje moim życiem. Przewrotność losu. Masz wszystkiego za dużo.Chcesz odpocząć, to Ci zaraz wyskoczy jakaś chorobowa niespodziewajka ze odpoczniesz sobie parę dni w szpitalu, sama lub ze swoim dzieckiem. Boję się sama formować swoje prośby do Boga, chyba że ewidentnie czegoś konkretnie potrzebuję np.zdrowia dla córki. Kiedyś zanadto cierpiałam w życiu na nudę. Trudno uwierzyć ale była ona dla mnie ogromnym utrapieniem. Narzekałam, cierpiałam,ubolewałam. W tej chwili i od bardzo dawna już- nie mam czasu na nudę. Choćbym bardzo pragnęła tak po prostu się ponudzic, to niema szans w natłoku codziennych trosk i spraw do załatwienia. Masz Ci złośliwy, pokrętny losie. Jak tu czegoś chcieć od życia. Życie nauczyło mnie trochę pokory. Należało by bardzo precyzyjnie i przemyślanie określać swoje prośby bo może się okazać że los spłata nam nie śmiesznego figla. Ja postanowiłam się nie miotać. Doszłam do wniosku że sama tak naprawdę nie wiem ...