Nie jest mi łatwo w moim świecie ciągłych problemów i zmagań skierować uwagę na to, co dobre w moim życiu. Jednak ciągle szukam światła. Świadomie wybieram drogę w jego kierunku: -odsłaniam okna - nie kupuję ciemnych ubrań i staram się ich nie nosić -modlę się kiedy mroczne myśli przysłaniają mi rzeczywistość -dbam o dobry sen -unikam alkoholu -staram się zdrowo i systematycznie odżywiać i piję dużo płynów -szukam pomocy jak sama sobie nie radzę -dbam o natlenienie organizmu -chodzę na spacery -oglądam komedie -słucham muzyki -uczę się wybaczać sobie -używam zapachów które mi się podobają -jem banany i twarogi -mam w domu 2 króliki -piję kawę taką jaką lubię -rozpieszczam się czasem smacznym ciastem i czekoladą -szukam miejsc do przebywania bliżej natury -i dużo więcej....... Za co jestem dziś dziś wdzięczna: -za życie swoje, bliskich i otaczających mnie ludzi -za nogi, które zabrały mnie dziś na spacer -za świeże, pachnące powietrze -za węch, że mogłam je poczuć -za wzrok d...
Któż z nas nie zastanawiał się nad niesprawiedliwością tego świata?! Otwierasz przed kimś swoją duszę, a on cię zdradza. Pomagasz komuś, a on wchodzi ci na głowę. Dlaczego nikt nie zauważa i nie docenia dobrych uczynków? Ludzie po prostu przymykają na nie oko. Dlaczego nawet za szczerą chęć pomocy potrafią plunąć ci w twarz? Co zrobiłeś, żeby zasłużyć na to? Czy mimo wszystko należy robić dobre uczynki? Czy warto? Ta przypowieść może być odpowiedzią na Twoje pytania. Mądrze i prawdziwie! „Pewnego dnia młoda kobieta przyszła do domu mądrego starca i płacząc, opowiedziała mu swoją historię. - Nie wiem, jak żyć... - powiedziała drżącym głosem. - Przez całe życie traktowałam ludzi tak, jak chciałam, aby mnie traktowano. Byłam z nimi szczera i uczciwa. Starałam się pomagać, nie oczekując niczego w zamian. Ale w zamian ludzie tylko mnie wykorzystywali i wyśmiewali za moimi plecami. Bardzo mnie to boli i jestem potwornie zmęczona. Proszę mi powiedzieć, co mam robić? Mędrzec cierpliwie j...
GODZ.6.30 Myję sobie zęby opierając się o blat szafki przy zlewie. Bolą mnie nogi, plecy i ręce. Wszystko mnie boli. Cholera!!! Co mam zrobić ze swoim życiem?! Jak długo bujać się będę w sytuacji w której się znajduję. Kurczę, może w domu będę robiła stroiki i bukiety na zamówienie? Hmmm... może dostawca będzie dowoził mi kwiaty do domu. Jak będę pracowała w domu, to można by wtedy uniknąć stresu przy klientach i szefostwa, a moje prace byłyby bardziej nasycone pięknem. Nie! To durny pomysł. Konkurencja. Co kilka kroków kwiaciarnia w mieście. W internecie na masę ogłoszeń "florystów samouków" (coś jak ja). Do dupy z tym! Niema szans przebić się na rynku. Musiałabym zabłysnąć czymś wyjątkowym. Czymś takim, czego jeszcze nie było. Perfecto, cudo, original. No ale, może gdybym posiedziała nad tym w spokoju w domu, bez presji spojrzeń krytycznych z natury ludzi, to mogłoby to być całkiem realne. Potrafię robić rzeczy piękne jak jestem sama ze sobą. Nikt mnie nie rozlicza z c...
Komentarze
Prześlij komentarz