Zespół jelita drażliwego = nietolerancja glutenu = nietolerancja laktozy. Czego nie jeść jest zbyt dużo a więc- co jeść?
Przejrzałam dziś kilka stron i postanowiłam z każdej wyciągnąć jakieś wskazówki żywieniowe przy dolegliwościach w zespole jelita drażliwego. Jakiś czas temu zrobiłam sobie dość nie przyjemne badanie zw. kolonoskopia, bo od lat męczę się z różnymi objawami żołądkowo-jelitowymi i nie tylko. Wynik badania wykazał u mnie wysokie prawdopodobieństwo owej przypadłości. Czytając w sieci przeróżne artykuły na ten temat, wyciągam wnioski z większości z nich, że zespół jelita drażliwego ma bezpośredni związek z nietolerancjami pokarmowymi glutenu i laktozy. Od lat obserwuję swój organizm, który sam wysyła mi przeróżne sygnały, czego sobie nie życzy w moim ciele. Dzięki temu, bez żadnej wcześniejszej wiedzy, udało mi się samodzielnie wyeliminować z diety niektóre produkty powodujące duży dyskomfort w moim brzuchu i nie tylko np. alkohol, mocna kawa naturalna, napoje gazowane, wiele produktów z mleka krowiego, ograniczyłam spożywanie mąk, pikantnych potraw, chipsów, jabłek, soków wieloowocowych, leków. Są jednak produkty które wiem że mi szkodzą, ale nie umiem bez nich żyć. Niestety mój przypadek oczywiście należy do bardziej skomplikowanych, bo oprócz eliminacji produktów przy zespole jelita drażliwego, powinnam również wyłączyć z diety produkty zawierające nikiel (bo mam alergię) oraz uwzględnić w swojej diecie produkty krwiotwórcze. Takim sposobem, patrząc na całokształt, pozostaje mi do spożywania bardzo niewiele, głównie woda, zioła, ryż, kukurydza, banany (trzeba mi było urodzić się w Chinach) no i zażywać suplementy diety żeby żyły mi nie wyschły. Swoją drogą chyba jestem stworzona do poszczenia, warunki mam. Coś mi się zdaje że odpowiednia dieta dla mnie, byłaby dużym wyzwaniem dla dietetyka :).
Wracając do moich odkryć, odnośnie produktów do spożywania przy IBS :
1. Produkty powtarzające się na różnych stronach
- warzywa
marchew, pomidor, ogórek, papryka, kapusta, chińska, bakłażan, fasolka szparagowa, sałata, ziemniaki, cukinia, szpinak, imbir, seler, dynia, pasternak, szczaw, rukola,
- owoce
banan, winogrona, kiwi, mandarynki, pomarańcze, borówki, jagody, melon, grejpfrut, cytryna, limonka, maliny, rabarbar, truskawki, ananas, pomelo
- nabiał
sery twarde, mleko migdałowe, mleko ryżowe, twarożki, jogurty z wyłączeniem nie wskazanych owoców najlepiej naturalne, kefiry, maślanka, mleko, produkty bez laktozy
- zródła białka
chude mięso np.jagnięcina, cielęcina, chude ryby np.dorsz, drób np.kurczak, indyk, jaja, chude wędliny, tofu, tempeh
- zboża i nasiona
pieczywo bezglutenowe, mąka orkiszowa, płatki ryżowe, mąka owsiana, płatki owsiane, makaron bezglutenowy, ryż, kasza jaglana, gryczana, ryżowa, komosa ryżowa, pieczywo typu graham, polenta, pestki dyni i słonecznika w małych ilościach
- orzechy
migdały, laskowe, włoskie
- tłuszcze
masło i margaryny miękkie, wysokiej jakości oleje roślinne tłoczone na zimno
-napoje
woda, słaba herbata, herbaty ziołowe
- substancje słodzące
syrop klonowy, cukier trzcinowy
-odpoczynek, odpowiednia ilość snu, niwelowanie stresu, aktywność fizyczna.
Najlepszym doradcą jest nasz organizm. Mój szybko się buntuje jak pakuję w niego za dużo tego co mu szkodzi albo za mało tego czego potrzebuje. Daje mi sygnały ostrzegawcze, wzdęcia, pierdy, zgagi, kolki jelitowe, refluks, zmęczenie, ociężałość i brak energii, biegunki, zaparcia, zawroty głowy, lęki, niepokój, osłabienie, drżenie kończyn, puchnięcie. Od długiego już czasu czuję że muszę się koniecznie pozbyć z diety zbóż.
Komentarze
Prześlij komentarz