Kij w mrowisko - kij im w oko!!!
Ktoś, kiedyś.... jakaś pseudo niania mojej córki, około pięciu lat temu stwierdziła dobitnie że Zuzia "nie poradzi sobie w szkole". Nie ona jedna z resztą. Znalazło się kilku takich pożal się Boże znawców i proroków. Podstawą dla nich do wygłaszania takich stwierdzeń, była delikatna, spokojna i wrażliwa osobowość mojego dziecka. Taka osobowość to dar od Pana Boga, patrząc na to z perspektywy czasu, z większą dojrzałością, mądrością i akceptacją. Na szczęście dla nas, większość dróg łączących nas w jakiś sposób z tymi niszczącymi ludźmi, została już dawno zamknięta. Uff! Co za ulga. Najgorszy jednak w tym złowieszczym, trującym bełkocie był jad, który przedostał się do organizmu Zuzi a nawet mojego. Żałuję że naraziłam swoje dziecko na tak niszczące jej osobowość wpływy a sama poddałam w wątpliwość moc jej charakteru. Wiem że można czerpać w życiu siłę z krytycznych komunikatów ze strony podłych i nietaktownych ludzi, jeżeli potrafimy się na nich gniewać, złoś...