Piszę, bo myśli nie mieszczą mi się w głowie. Zawsze byłam takim głęboko analitycznym myślicielem. Niezliczona ilość przelatujących przez głowę myśli na minutę. Niektórych z nich, szkoda mi tak bezpowrotnie gubić. Spisywanie myśli, pomaga mi w ich uporządkowaniu, nadaniu im sensu, miary i znaczenia. Ciekawie czyta się swoje zapiski z dużym dystansem czasowym. Czasem są zabawne a czasem irytujące. Można się z siebie pośmiać, pochwalić albo stwierdzić z politowaniem: Gdzie ja miałam rozum! Najczęściej jednak dochodzę do wniosku że moja natura jest tak zawiła że aż nie pojęta. Z resztą nie tylko moja. Vixen Nie lubię gadać. Najbardziej o sobie. Żeby rozmawiać o sobie muszę czuć ku temu wewnętrzną potrzebę. Jakoś ta charakterystyczna cecha kobiecości słabo się u mnie wykształciła. Znacznie lepiej wychodzi mi słuchanie, aczkolwiek na dłuższą metę, zaczynają mnie drażnić monologi moich rozmówców. W takich sytuacjach, rozpętuje się we mnie wewnętrzna burza emocjonalna i mam ochotę zw...