Poniedziałek 19 lat wstecz. 13.03.2000r.


    W sumie dzień był spoko. W szkole naśmiałam się do bólu. Powodem mego śmiechu jest oczywiście Ola. Fajna z niej kolesiówa. Potrafi rozbawić do łez. Byłam dziś w nowej fryzurze.Każdy twierdzi że dobrze mi w niej. Spoko.
    Teraz siedzę w oknie. Jest godz.17.30. Mam nadzieję że przyjedzie Marcin, ale chyba to jest niemożliwe. Najwyraźniej znudziło im się tu przyjeżdżać. Szkoda. Fajnie jest się z nimi powygłupiać. Widzę że nie doczekam się ich. Idę na kolację. Nara.
    Nie przyjechali. Szkoda.
    Wieczorem ''Osa'' przyszedł naj..any. Był w ręczniku. Wszystko było mu widać. Co alkohol robi z człowiekiem. Zenek udawał że jest naj..any, ale wcale mu to nie wychodziło.




Ozdabiałam sobie moje Dzienniki różnymi naklejeczkami, obrazeczkami, rysunkami. Wklejałam pamiątkowe bilety wstępu. To jedna z naklejek z moim refleksyjnym opisem:
 Niestety czasami uczucia trzeba zatrzymać w sercu. Kto wie czy nikt tego nie wykorzysta.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Za co dziś jestem wdzięczna.

Moja poezja. Po rozstaniu.