Czwartek 09.03.2000r. Mam 16lat.
Zastanawiam się czemu ludzie są tacy "dziwni". Kłócą się o coś,co bez żadnych komplikacji można by było rozwikłać. Ludzie bardzo komplikują sobie życie. Wszystko byłoby prostsze gdyby panowali nad swoimi emocjami. Łatwo jest mi o tym pisać a sama czasem nie potrafię trzymać nerwów na wodzy lub daję się porwać wirowi zauroczenia. Emocje są jak pory roku, przychodzą nagle wprowadzając chaos do otoczenia (trzeba zmieniać ubrania ze względu na pogodę; pływać w jeziorze a potem ślizgać się po lodzie). Może nie jest to zbyt zrozumiałe ale niestety prawdziwe. Pory roku porównuję do emocji ponieważ i one przychodzą niespodziewanie, a zbyt gwałtownymi emocjami wywołujemy kłótnie, bójki itp.
Dlaczego poruszam ten problem? Ponieważ z własnego doświadczenia wiem jak wielką krzywdę mogą spowodować nie powstrzymane nerwy. Dzisiaj np.pokłóciłam się z Elą,bo zamiast spokojnie zwrócić jej uwagę, żeby nie kładła ubrań na "piętrus", wyskoczyłam do niej z mordą. Ela chyba uważa że chcę jej uprzykrzyć życie i dlatego wkładam jej ubrania do szafki. Dowiedziałam się od Ireny, że powiedziała Ance że nagada coś na mnie Marcinowi. ona chyba zwariowała!!! Boję się że zdradzi mu moją tajemnicę, którą jej kiedyś powierzyłam. Mam nadzieję że tego nie zrobi, bo może bardzo skomplikować mi życie. Wystarczyło znalezć szafkę na brudne ubrania! Wiem że najlepiej jest wszystkie nieporozumienia rozwiązywać rozmową. Niestety w tym świecie jest to czasem nie możliwe. Chcesz coś spokojnie wyjaśnić to uznają Cię za słabszego albo powiedzą że się podlizujesz. Może na zewnątrz tak nie jest ( chodzi mi o życie w normalnym domu nie w D.Dz.).
Czasami dałabym wiele żeby zobaczyć jak żyję się w normalnej rodzinie. Życie tutaj jest dobijające. Wszyscy szukają sensacji do plotek żeby się pośmiać. Mam tego dosyć!!!
![]() |
| Vixen |
Czasami dałabym wiele żeby zobaczyć jak żyję się w normalnej rodzinie. Życie tutaj jest dobijające. Wszyscy szukają sensacji do plotek żeby się pośmiać. Mam tego dosyć!!!
Zwolniłam się z czterech lekcji (właściwie uciekłam) bo bolał mnie brzuch. Na rosyjskim ledwo wytrzymałam. Szkoda. Bardzo chciałam dzisiaj być w szkole. Dlaczego los płata nam figle?! Dzisiaj pani od rosyjskiego dała nam Tic Tac-i. Nie wiem dlaczego (w sumie wie że jesteśmy z D.Dz. może to jest przyczyna).
Zdobyłam się na to aby wszystko wyjaśnić na spokojnie. Efekty były zaskakujące. Wszystko dobrze się skończyło.
Po kolacji przyjechał Marcin i Filip. Fajnie było. Nie spodziewałam się że przyjadą.
Irena wpierdoliła Tic Tac-i. Dostałam upomnienie z biblioteki + 3 zł kary. Zapłaciłam.
Dzień zaczął się ..ujowo a skończył .ajebiście :)))
'' NIEMA BRONI OKRUTNIEJSZEJ NAD LUDZKĄ AMBICJĘ".

Komentarze
Prześlij komentarz