Taka refleksja.
Zdrowy człowiek nie potrzebuje kawy (ani innych energetyków) żeby móc robić to co lubi i chce. Kiedy ja piję kawę? Trzy dziennie zazwyczaj. Pierwsza od razu po otwarciu oczu, przeważnie ok. 6 rano. Druga ok.8, a trzecia między 14 a 15. 💣 Kawa nr.1- na tym etapie już bezmyślnie po nią sięgam. Taki wyrobiony już od dawna nawyk. Każdy dzień to przeprawa przez życie. Ciążący obowiązek. Na dzień dobry już potrzebuję pomocy i koła ratunkowego żeby uporać się z trudami jakie na mnie czekają. A zawsze jakieś są. 💣Kawa nr.2 - uporałam się już ze wstaniem i przekonywaniem siebie do konieczności zewnętrznego terroru i zamachu na moje osobiste życie i potrzeby. Wypiłam 1 kawę i powiedzmy że się z tym faktem pogodziłam. Trochę mnie to jednak wysiłku kosztowało. Potrzebuję teraz czegoś na uzupełnienie zużytej energii i rozbudzenie organizmu, bo przecież cholera jakoś trzeba funkcjonować. 💣Kawa nr.3- zaraz zasnę. Nie mogę! Godzina 14 a ja mam jeszcze t...